Ciasteczka maślane z jabłkiem i nasionami chia-bio! Na paskudną jesień

Witajcie!

Znów pada !!!:(:(:(:(… Jesień w tym roku jest bardzo paskudna ,depresyjna i pełna deszczu-niestety! Wczoraj było naprawdę wspaniałe słońca miałam możliwość uporządkowania podwórka a dziś znów pogoda do bani. Ostatnio mam spore problemy z kręgosłupem cały odcinek szyjny, barki ramiona Boziu złota jak mnie to boli. Pali mnie żywym ogniem-koszmar. Smaruje wszelkimi maściami żeby mieć choć chwilową ulgę ale pomimo wszystko ten ból jest nie do zniesienia i ja się pytam co to? Jak by tego było mało napuchły mi 3 palce w prawej nodze i tak mnie swędzą że oszaleć idzie. Wyników wciąż jeszcze nie mam-powiem wam że naprawdę wolałabym aby coś wyszło przynajmniej miałabym jakiś trop wiedziałabym w którym kierunku iść, a tak to od stycznia stoję w miejscu:(Dość marudzenia!

W środę miałam bardzo niemiłą przygodę. Poszłam z psiesem na spacerek było bardzo fajnie, ale jak już wracaliśmy-ulicą! Wyskoczył do nas wielkiiiii pies , więc ja wzięłam Gacusia na ręce bo myślałam że pies sobie pójdzie, jakże bardzo się myliłam! On nas zaatakował, zaczął po mnie skakać chciał pogryźć mnie, Gacusia byłam przerażona! Zaczęłam krzyczeć i dopiero wtedy wybiegł facet który to bydle zabrał. Szkód nie zrobił nam żadnych oprócz tego że delikatnie podrapał mi nogę. Facet nawet nie przeprosił ani nie spytał czy coś mi się stało-bezczelny! Byłam tak bardzo roztrzęsiona że po powrocie do domu łzy same mi poleciały , Boże jak ja się bałam. Oby więcej już takich spotkań nie mieć!

Teraz przejdziemy do rzeczy bo pisze i pisze , będziecie mieli co czytać. Dziś chciałabym Wam zaprezentować pyszne ciasteczka z biedronki z jabłkiem i nasionami chia. Pycha! Skusiłam się dziś na nie i miło mnie zaskoczyły naprawdę dobre nic ująć ani dodać. Są jeszcze drugie z czekoladą i zieloną herbatą ale ich nie kupiłam, może następnym razem. Kosztują one 6.99 za 100 g. Jeśli będziecie w biedronce je widzieć polecam kupić.  Takie do herbatki lub kawki na przegryzkę jak najbardziej. Teraz w biedronce sporo jest produktów bio tylko czy to bi0o to rzeczywiście bio czy jakiś kit? Tego nie wiadomo! Ale kupić można a co!

20171010_105008.jak-zmniejszyc-fotke_pl 20171010_105017.jak-zmniejszyc-fotke_pl 20171010_105026.jak-zmniejszyc-fotke_pl

 

Ktoś już konsumował te ciasteczka?

I na sam koniec pytanko czy ktoś z was chciałby zrobić ze mną wymianę blogową? Czekam na chętnych:)

I tyle buziaki

 

 

35 komentarzy


  1. Współczuję Ci z powodu tego bólu, nie chcę reklamować, ale najbardziej pomaga mi maść Voltaren, którą smaruję się na noc.
    Nie wyobrażam sobie spotkania z psem, bo bardzo się ich boję. Gdy zwracam właścicielom uwagę, że psa od momentu wyjścia z mieszkania trzeba trzymać na smyczy, a większym zakładać kaganiec, zawsze słyszę, że pies nie gryzie.
    Nie znam tych ciasteczek, ale może je kupię, skoro je zachwalasz.
    Serdecznie pozdrawiam.

    Odpowiedz

  2. Ooo! Jakie ciekawe ciasteczka.
    Z chia jeszcze nigdy nie robiłam.
    Podoba mi się ten przepis.
    Pozdrawiam serdecznie :)
    PS: Współczuję niemiłej przygody z tym dużym psem…

    Odpowiedz
  3. ~Marcepanowy Kącik

    Gdy mój piesek żył, też chodziłam z nim na spacery. Nierzadko miałam niemiłe przygody z innymi psami. Winni są zawsze bezmyślni właściciele psów. Jednego razu moja sunia siedziała sobie pod ławką, na której ja siedziałam. Podbiegł jakiś i ugryzł ją w ucho. Była potem blizna i nie było kawałka ucha. Jakaś paniusia właścicielka tego agresora, nawet tego nie widziała. Szła beztrosko patrząc w obłoki.
    O jaką wymianę blogową Tobie chodzi. Jestem chętna, o ile sprostam :)

    Odpowiedz

    1. Taką niespodziankową tzn. wysyłamy sobie coś miłego na poprawę jesiennego nastroju:) Oj tak jeśli ktoś ma agresywnego psa niech go naprawdę dobrze pilnuje bo dla innych stanowi zagrożenie

      Odpowiedz

  4. Przygoda z psem bardzo niefajna :/
    U nas też ciągle pada, ale dzisiaj cały dzień siedzę w pracy to mi nie zależy na pogodzie.
    A ciasteczka wyglądają przepysznie :)

    Odpowiedz
  5. ~L.B.

    Niefajna ta sytuacja z tym psem, ja ostatnio przechodziłam z koleżanką i nagle zaczął na nas szczekać pies i rzucać się w naszą stronę. Dobrze, że był przywiązany. Ale też się wystraszyłam. To normalne. Ludzie powinni pilnować swoich psów. Tych ciasteczek nie jadłam, ale ładnie się prezentują, może spróbuję.

    Odpowiedz

  6. A myślałam, że sama piekłaś ciasteczka ;p
    Bezczelny facet… A teraz ludzie tacy są – niestety….

    Odpowiedz

  7. Co do agresywnych psów, to niestety spotyka mnie to dość często, ze względu na pewnego psa, który notorycznie łazi po ulicy i mnie atakuje… Za każdym razem reaguję tak samo, mimo iż to niewielki pies i raczej wielkiej szkody mi nie zrobi ale stres zawsze jakiś jest. Dla tego nie przepadam za psami :/ A ciasteczka wyglądają pysznie, chyba się skuszę jak będę w biedrze i może nie na jedną wersję smakową :D

    Odpowiedz

  8. O Biziuniu, spotkało Cię dokładnie to czego ja się najbardziej obawiam :( Od jakiegoś czasu mamy psiaka. Jest to mały kundelek, ma coś z jamnika, wulkan energii, a ja się boję z nim wychodzić na spacery, bo u nas ciągle na wsi biega jakiś bezdomny wielki pies.
    Dobrze, że ten facet go zabrał, bo mogłoby się skończyć gorzej :( Wcale się nie dziwie, że było Ci tak przykro jak wróciłaś do domu :(
    Życzę dużo zdrówka i trzymam kciuki żeby wyniki wyszły dobrze, a wszelkie bóle odeszły w zapomnienie :*
    Takich ciastek jeszcze nie jadłam :)

    Odpowiedz

  9. Ojej współczuje, ale miałaś przygodę z tym psem, myślę, że właściciel powinnien brać odpowiedzialność za swojego pupila, jestem w szoku, że nawet Cie nie przeprosił. Aż strach pomyśleć jakby się zachował jakby ten pies zrobił komuś krzywdę.

    Oby pogoda się u Ciebie poprawiła, przesyłam moje słońce do Ciebie !

    Ale superowe te ciasteczka, takie jesienne, szkoda, że nie mam biedronki u siebie :(

    Odpowiedz

  10. I latem padało i teraz pada… ciekawe czy zimą też będzie padało (oczywiście coś innego niż śnieg mam na myśli). Szkoda, że w dalszym ciągu nie wiadomo co Ci dolega i ta przygoda z psem… masakra!!!
    Ciasteczka wyglądają smacznie:)

    Odpowiedz

  11. To prawda, pogoda nas nie rozpieszcza w tym roku.
    Ciacha na taką pogodę świetnie poprawiają nastrój i dodają energii.
    Lubię te ciasteczka, jem je przed treningiem :)
    Porcja węglowodanów i biegiem na siłownię – tam ładuję akumulatory :) :)
    Życzę Ci dużo zdrowia, uśmiechu i potężnej dawki słoneczka – w sobotę pogoda ma się podobno poprawić :)
    Serdecznie pozdrawiam :)

    Odpowiedz

  12. Nasiona chia używam do sosu, ale nie do zagęszczenia, bo są zbyt śluzowate, tylko dla zdrowia.
    We wszystkie bio i eko zbytnio nie wierzę. Wiadomo, że producent tak reklamuje, bo wydaje mu się, że ludzie szybciej kupią. U nas prawie w każdym markecie jest stoisko z żywnością bio, która jest bardzo droga.

    Odpowiedz

  13. Trochę poeksperymentowałam ze zdrową żywnością, ale nie było to coś, czym warto by się chwalić.
    Staram się unikać słodyczy, nawet w postaci bio. Za to jeśli bardzo przypili mnie na słodko, sięgam po gorzką czekoladę ;)

    Odpowiedz

  14. To co ten pies? Odbiło mu? Masakra jakaś…W ogóle, gdzie był właściciel? Skoro wiedział, że ten pies jakiś narwany, mógł go trzymać na smyczy. Dupek jeden

    Odpowiedz

  15. Ta sytuacja z psem nie powinna tak się zakończyć, właściciel ma obowiązek pilnowania psa, a jeżeli wypuszcza go samopas to i tak jest za niego odpowiedzialny.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>