Burzowo

Witajcie!

Czasu mało, ale na pisanie i blog czas tez trzeba znaleźć. Dokładnie tydzień temu przeżyliśmy małe chwile grozy. Zapowiadali burze, które wokół nas namiętnie krążyły ale nas omijały. Byłam niepocieszona bo burze lubię pozatym zawsze deszcz potrzebny. Poszłam malować kuchnię preparatem grzybobójczym niczego nie świadoma. Oczywiście grzmiało a jakże ale wcale się tym nie przejmowałam bo pomyślałam sobie, że a pewnie kolejna burza przejdzie bokiem. Jakże się myliłam !!! Burza która centralnie uderzyła na nas, ale co to była za burza. Mieliśmy dosłownie oberwanie chmury pioruny to waliły , wietrzysko wiało. I co ? Lipa!Moje wszystkie sukulenty stoją na dworze, pomidory wszystko. Zaczął padać grad, więc my zaczęliśmy ratować co się tylko da i wstawiać do środka. W sekundzie byliśmy przemoczeni, jak by tego było mało rynna nie nadążała pompować wody i zaczęło zalewać podwórko ba woda nawet zaczęła wlewać się do domu. Boże ile myśmy się nabiegali w tej ulewie, ale mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu bo przecież to bardzo niebezpieczne. Takiej burzy dawno nie widziałam, oby więcej aż tak gwałtownych nie było.

Blog będzie dalej istniał będę zaglądała na niego w miarę swoich możliwości, ale będę pisać o wszystkim, nie martwcie się trochę kosmetyków domowych też będzie.

20170509_171647.jak-zmniejszyc-fotke_pl

 

 

Taki mamy swój zakątek można napić się kawki i odpocząć

34 komentarzy

  1. ~L.B.

    Ja tam lubię popodziwiać czasem burzę, ale zdecydowanie przez okno, niż będąc na zewnątrz. Każda burza jest groźna. U mnie po ostatniej burzy pełno drzew i gałęzi na drogach lub przy nich leżało. To się nalataliście. Niezła przygoda. Pozdrawiam Cię. ;)

    Odpowiedz
    1. ~L.B.

      Zapomniałam dodać, że podoba mi się zmiana na blogu, w sensie tło i nagłówek. ;)

      Odpowiedz

    2. No w sumie to nie mieliśmy wyjścia musieliśmy latać bo wszystko nam zalewało hihi. Dobrze że nic nam się nie stało

      Odpowiedz

  2. Bardzo lubię burzę, ale bardzo gwałtownej nigdy nie przeżyłam, ani strat nigdy nie było.
    Fajny ten Twój zakątek, bardzo go lubię :)
    Pozdrowionka :)

    Odpowiedz

  3. Ja uwielbiam burze zawsze wtedy siedzę na balkonie i oglądam pioruny :) w nasz dom też kiedyś uderzył ale wszystko poszło w ziemię bo mamy piorunochron ;)

    Odpowiedz

  4. U mnie też burzowo było wczoraj.
    Ale akurat zdążyłam dojechać do domku, więc piorunów się już tak nie bałam.
    Do wieczora jednak się rozpogodziło i powietrze było przyjemne – jak to po burzy ;)
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

  5. Remont może być nawet romantyczny w taką burzę!
    A do kącika kawowego chętnie bym się przysiadła…

    Odpowiedz

  6. Mnie na szczęście burze omijają i tylko deszcz pada. jakoś się z tego cieszę, wcale nie tęsknie za burzami :D Zakątek super, ja również mam swój, nie ma to jak kawusia na świeżym powietrzu :D

    Odpowiedz

  7. O wow, to mieliście przygodę z burzą. Ja też uwielbiam burzę, ale zawsze mieszkałam w bloku więc na szczęście nigdy mnie nie zalało.

    Ale fajne miejsce, żeby napić sie kawki bądź herbatki i coś zjeść na dworze :)

    Odpowiedz

  8. u nas takie masakryczne oberwanie chmury + burza były 2 dni temu :D wszystko zaczeło się dosłownie 2 minuty po naszemu wejściu do domu… mieliśmy szczęście:D

    Odpowiedz

  9. Kiedyś szalenie bałam się burzy, dziś już się nie boję, ale nadal podchodzę do niej z dystansem :D

    Odpowiedz

  10. Lubię patrzeć na burze z cieplutkiego i suchego domu, ale na pewno nie na taką niszczycielską. Kilka dni temu i u nas grzmiało przeraźliwie, ale niczego nie uszkodziło.

    Odpowiedz

  11. takich nagłych zjawisk pogodowych ma być coraz więcej…ja się akurat ich boję…dobrze, że u Was wszystko szczęśliwie się skończyło

    Odpowiedz

  12. Bardzo lubię burzę, lubię na nią patrzeć, ale jak grzmotnie bardzo blisko, to czuję respekt przed naturą. Czekam na nowe mazidełka :)

    Odpowiedz

  13. zazdroszczę takiego Kącika ! Rzczywiście chwila grozy Kochana :* :( Bałabym się :( U nas nie ma w sumie burz . Buziaczki :*

    Odpowiedz

  14. Ostatnio pogoda trochę płata nam figle… Mam to „szczęście”, że u nas raczej problemem jest to, że jest za sucho :/
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz

Odpowiedz na „~LunaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>