Coś na ząbek -mufinki:)

Dziś będzie delikatnie słodko i pysznie. W zawiązku z tym, że dopadł mnie głód słodyczy postanowiłam zrobić mufinki oczywiście takie które będą zdrowe bo innych to już teraz nie jem. Bez cukru da się żyć a wręcz ba jest cudownie:) Jest tyle wspaniałych zamienników że cukier może się schować do szuflady. Przepis oczywiście Wam zostawiam.Powiem Wam szczerze, że jestem mega wściekła. Pamiętacie jak pisałam , że na sobotę byłam umówiona do neurologa? Ale mnie szlak trafił po tej wizycie, ja naprawdę nie wiem po co są lekarze, którzy wogóle nie chcą człowiekowi pomóc? Chciałam uzyskać skierowanie na rezonans magnetyzmy ale na nfz bo prywatnie to mnie nie stać , oczywiście że nie dostałam, ba nawet nie spędziłam 5 minut w tym gabinecie. Pan doktor był flegmatyczny i jeszcze nie umiał się wysłowić, ale 130 zł zainkasował.  Także nie dość że zmarnowałam czas to jeszcze i pieniądze. Oczywiście, jak zaczęłam mu opowiadać z czym przyszłam itp, itd to on stwierdził ze dla niego to za dużo informacji i on pomóc nie może . Prawdziwych lekarzy jest niewielu. Powiem Wam , że ogólnie czuje się dobrze, no z tym tylko że ten policzek jest trochę zapadnięty i nikt nie chce zrobić żadnych badań aby dowiedzieć się dlaczego tak się stało. Jezu co za kraj ! A jak ja chcę wydębić skierowania na badania to co Wy łaskę mi robią że dadzą . Więc tak to wygląda. Póki co na 20 września mam zabieg we Wrocku , przeszczep tłuszczu do policzka będą mi go naprawiać. Zobaczymy.

Prace w naszym domku ruszyły pełna parą co oczywiście cieszy moje serce, żeby tak tylko jeszcze ta francowata pogoda była znośna. Jak jest ciepło i pełno słońca to człowiek ma chęci do życia, a jak tam pochmurno to nic się nie chce. Ale zawsze na osłodę życia są mufinki:)W czwartek wybieram się do fryzjera będę robić się na bóstwo. A co tam :)

Składniki:

450 g mąki oczywiście orkiszowej

Jeden banan(rozgnieciony)

rodzynki(uprzednio namoczone w gorącej wodzie) z pół szklanki

4 daktyle(pokrojone)

2 łyżeczki sody

2 łyżeczki cynamonu

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżeczka imbiru i goździków

1 łyżka miodu

2 jajka

250 ml mleka( u mnie kozie)

No i teraz suche składniki do suchych , mokre do mokrych łączymy do foremek do piekarnika a potem to już do brzuszków:)

I co Wy na to?:)

20170320_142243.jak-zmniejszyc-fotke_pl 20170320_142249.jak-zmniejszyc-fotke_pl 20170320_142303.jak-zmniejszyc-fotke_pl 20170320_142317.jak-zmniejszyc-fotke_pl

113 komentarzy


  1. Oj to słabo z tym lekarzem, ciężko teraz znaleźć kogoś dobrego , większość tylko siedzi żeby siedzieć i człowiekowi nawet nie chcą pomoc.

    Jakie fajne babeczki i jakie zdrowe :)

    Odpowiedz

  2. Więc to chyba jeden z plusów pracy w korpo/ sieci – prywatna opieka zdrowotna!
    Ja mając pakiet za 40 zł robiłam wszystkie badania. Jak mnie bolały zatoki miałam prześwietlenie, rezonans i tomografię – wszytko z dnia na dzień za free, Wolałabym tyle płacić a nie Zusy. Jakoś w prywatywnym pakiecie nie ma z niczym problemu – chodzisz do lekarzy ile wlezie od ręki i cena jest tak samo niska. I masz do wyboru wielu lekarzy – ja byłam w moim mieście u trzech laryngologów. Co by porównać diagnozy.

    Ale dla osłody widzę pyszne babeczki… :)

    Odpowiedz

    1. Miałaś szczęście widzę do lekarzy ja niestety pech i porażka , oby w końcu to jakoś ruszyło do przodu a na osłodę zawsze babeczki dobre

      Odpowiedz

Odpowiedz na „~izaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>